26 sie 2013

Shiny Box'y - krótkie recenzje lipcowego i przedstawienie sierpniowego 2013.

Shiny Box'y - krótkie recenzje lipcowego i przedstawienie sierpniowego 2013.
Lipcowy Shiny, zaraz po otwarciu, wywołał u mnie mieszane uczucia. A po miesięcznych testach, uważam że:

Najlepszym kosmetykiem tego pudełka był krem nawilżający Aquaprecis Uriage. Sprawdził się naprawdę świetnie, dotknął już dna. Miał zrównoważoną konsystencje, bardzo szybko się wchłaniał, nie pozostawiał filmu i twarz po nim się nie świeciła, więc w gorące dni sprawdzał się rewelacyjnie. Stopień nawilżenia również był na wysokim poziomie, jednak kremu nie kupię w pełnowymiarowym opakowaniu, bo wydaje mi się być identyczny jak emulsja nawilżająca z Olay, która jest dużo tańsza.

Kolejnym dobrym produktem była woda termalna z Uriage. Jak pisałam poprzednio, byłam bardzo ciekawa tego produktu i cieszyłam się, że w końcu mogę wypróbować jakąś wodę do buźki. Również najlepiej sprawdzała się w upały, psikałam się nią nawet mając makijaż i kompletnie nic złego się z nim nie działo. Dawała fajne odświeżenie i chłodek. Jestem zadowolona, że produktu nie kupowałam sama, bo mimo iż jestem z niego zadowolona, to właściwie... Gdybym go nie miała, nie odczułabym większej różnicy. Ot, taki gadżet.

Pielęgnacyjna dwójka z L'occitane (Werbena) również się sprawdziła.
Żel nie robił gigantycznej piany, ale nie był też tępy, miał niesamowity zapach, bardzo pobudzający i elektryzujący, idealny na lato. Niesamowicie uprzyjemnił mi chwile pod prysznicem.
Balsam do ciała, o tym samym zapachu, również spisał się fajnie. Miał lekką konsystencje, wchłaniał się błyskawicznie, ale niestety nie nawilżał jakoś specjalnie, a zapach werbeny ulatniał się całkiem szybko. :(
Produkty fajne, ale nie za tą cenę. Żele pod prysznic z np. Ziaji, są równie dobre, a jakieś 10x tańsze, za to balsam do ciała mam swój ukochany (L'oreal Nutrilift) więc ciężko go będzie pobić. 

Tu zaczynają się już recenzje średnio/wcale niepochlebne. 
Baza pod cienie z Grashki nie przypadła mi do gustu, bo może i podbija kolor cieni, oraz trzyma je w miejscu cały dzień, ale niestety jest za ciemna dla mojej karnacji, a do tego... za ciężka! Konsystencja jest mocno zbita i nieważne jak baza byłaby nakładana, to jednak czuję, że na tych powiekach coś jest.
Niestety, nie.


Kolejno mamy cień z Grashki, który ma fajną, satynową konsystencje, nie sypie się... I tyle.
Niestety ma słabą pigmentacje, a do tego kolor jest kompletnie nietrafiony. Przez bordowe micro-drobinki, wygląda jak siniak. :(


Cienie z Wibo to następny produkt, za którym nie przepadam. Jak widzicie niebieski ma o wiele mocniejszy pigment niż fiolet, a ja prędzej sięgnęłabym po kolor fioletowy. Nawet baza tu nie wiele daje.
Za to moja mama, jest z nich zadowolona. Nie przepada za mocną pigmentacją, kolory jej pasują, więc używa. :)

W tym miesiącu (sierpień) pudełko prezentuje się następująco:


(kliknij aby powiększyć)

Zawartość już mnie bardzo ucieszyła. Jestem ciekawa wszystkich produktów i na pewno z chęcią je wykorzystam. 
Mogę Wam już zdradzić, że krem do rąk ma zachwycający zapach. :))

A Wam jak się podoba sierpniowe pudełko?
Buziaki! :*

18 sie 2013

Wieczorny, sierpniowy makijaż.

Wieczorny, sierpniowy makijaż.
Jak to zawsze u mnie przy postach makijażowych - mniej pisania, więcej zdjęć. 

Mam nadzieję, że się spodoba. :)







A Wy nosicie cięższy makijaż latem, czy nawet ten wieczorny jest zaliczany do grupy "lekkich"?
Buziaki! :*

14 sie 2013

Londyn 2013.

Londyn 2013.
Miałam zamiar opowiedzieć Wam trochę o tym co zobaczyłam, ale właściwie... Zdjęcia mówią same za siebie. :)

Byłam po raz pierwszy i myślę, że nie ostatni.
Londyn może nie ma takich krajobrazów jak w np. Tunezji, ale uważam że również jest wart zwiedzenia.


















Jeśli chodzi o specyficzną pogodę, która ponoć powoduje, że wiele osób zniechęca się do tego miejsca  - totalny wymysł. Dla mnie klimat jest lepszy niż w Polsce, a częste zmiany pogody nie są uciążliwe, kiedy jesteśmy na to przygotowani.


Uważam, że Londyn to miejsce dla osób, które lubią zwiedzać zabytki i muzea (wiele darmowych), ponieważ ich jest tu najwięcej.



Są również parki, ale wierzcie mi, to kompletnie nic specjalnego.


Mam nadzieję, że miło się oglądało.
Buziaki! :*

P.S.: 
:)
Copyright © 2014 Skonfundowana Panna , Blogger