26 mar 2012

Świeży makijaż przez cały dzień.

Świeży makijaż przez cały dzień.
Od dawien dawna borykam się z problemem okropnego zbierania się tuszu/kredki/czegośtam pod oczami w pięknych zmarszczkach, co wygląda strasznie nie estetycznie, pojawia się to u mnie po paru godzinach od nałożenia makijażu i wygląda mniej więcej tak : [ Uwaga! Tylko dla silnych psychicznie! ]



Wy też tak macie?
Jak sobie z tym radzicie?
Strasznie mnie to denerwuje, bo nie mam możliwości, ani ochoty zaglądania do lusterka co 5 minut by sprawdzić, w którym momencie toto mi się zbierze, a kiedy wracam do domu, przeżywam nieprzyjemny szok [ „Jak ja wyglądam?!” ].
Cały makijaż robi się nieświeży po połowie/całym dniu, co oczywiście nie prezentuje się dobrze, bo najlepiej jest, wrócić do domu w takim stanie w jakim się wyszło. 

Macie na taki całodzienny świeży look jakieś sposoby?
Podzielcie się! Będę bardzo wdzięczna. :)

Buziaki! :*

25 mar 2012

Misiowa świeczka i przyjaciele, czyli małe zakupy.

Misiowa świeczka i przyjaciele, czyli małe zakupy.
Dzisiaj wpadłam do Rossmana „zupełnie przypadkiem” i wyszłam z niego, z 3 drobiazgami :


O wszystkich trzech rzeczach na pewno już dużo słyszeliście, więc nie będę się rozpisywać.
Buszując między półkami złapałam za tusz z Wibo, bo stwierdziłam, że warto jeszcze wypróbować coś tańszego zanim wydam ostateczny werdykt, która mascara jest moją EVER.  I przy okazji zakręciłam się koło maseczki do włosów z Alterr’y, bo te które miałam dotąd jakoś nie za mocno mi służyły, a ta zbierała dobre noty.

Nie byłabym sobą gdybym nie wyszła bez misiowej świeczki, która tak naprawdę była głównym powodem dla którego w ogóle weszłam do tego sklepu. :) Mam nadzieję, że Wy też się zaopatrzyliście już w swoją! A jak nie, to macie jeszcze chwilę żeby to zrobić, ja pewnie polece jeszcze po kilka, bo nie dość że mogę jakoś pomóc, to świeczka sama w sobie, jest naprawdę fajna. :)    

21 mar 2012

TAG: 5 kosmetycznych rzeczy...

TAG: 5 kosmetycznych rzeczy...

Zasady:
- napisz, kto Cie otagował i zamieść zasady.
- zamieść baner TAG'u i wymień 5 rzeczy z działu kosmetyki ( akcesoria, pielęgnacja, przechowywanie, kosmetyki kolorowe, higiena), które Twoim zdaniem są Ci całkowicie zbędne bo: maja tańsze odpowiedniki, są przereklamowane, amatorkom są niepotrzebne, bo to sposób na niepotrzebne wydatki. 
Krótko wyjaśnij swój wybór i zaproś do zabawy 5 lub więcej innych blogerek.

Zostałam otamowana przez CatherineStylexo, dziękuje! :*


Czego nie chcę mieć?
1. Lakierów O.P.I. – Kiedyś na nie chorowałam, kręciłam się koło nich, kusiły mnie te piękne kolory, duże pędzelki i dobre recenzje, jednak cena mocno odstraszała. I dobrze! Dziś się z nich wyleczyłam i nie żałuje, że nie mam żadnego w swoim składzie, bo [ o dziwo ] później naczytałam się sporo recenzji twierdzących, że to przerost formy nad treścią. Nie wybaczyłabym sobie źle wydanych pieniędzy.
      2.Soli, kuli, płynów do kąpieli – Nie bawi mnie to, prostu nie używam, mimo że jestem szczęśliwą [ tak? ] posiadaczką wanny. Dla mnie to dodatkowo wydane pieniądze, jeśli chce sobie umilić czas przy kąpieli, puszczam muzykę i zapalam świeczki. :)
      3.Wielu produktów jednego gatunku – Czyli 10 podkładów, 100 cieni, 500 lakierów, 40 pędzli, 25 tuszy. Wiem, że wiele z Was tyle posiada i w cale, ale to wcale mi to nie wadzi. Ja sama, nie mam i nie potrzebuje, bo kto by tego używał? Maluje się raz dziennie, z rana i w ciągu dnia używam tylko błyszczyków/pomadek, więc nie jestem w stanie zużyć tego wiele, a nie cierpię patrzeć na przeterminowane kosmetyki, tak więc, mam tylko najpotrzebniejsze/te które wpadną mi w oko [ cienie, lakiery ].
      4.Korektorów – Mam co zakrywać! Mam, mam! Tylko cały czas, wydaje mi się, iż korektor zamiast tuszować, podkreśla moje niedoskonałości, po za tym dodatkowo zabiera cenny czas z rana, więc prędzej czy później, idzie w kąt.
      5.Bronzerów – Jak widzę, słyszę, czuje i nie wiem co jeszcze „Bronzer”, to robie się chora i uciekam na Malediwy. Nie wiem czy bierze się to z tego, że nie potrafię konturować twarzy, z różem chyba nieźle sobie radzę , czy mam tak dziwny kształt buzi, a po za tym bardzo jasną cerę, że każde podejście kończy się Masakryczną Brązową Twarzą.

A Wy? Czego nie chcecie mieć? Piszcie w komenatarzach! :)
Buziaki! :*

18 mar 2012

HairManya Dreamfix.

HairManya Dreamfix.
Jak już mówimy o włosach, to dzisiaj przedstawie Wam :



Co pisze producent :

PLUSY:
- Zapach – Czyli pierwsze co rzuciło mi się przy używaniu tego produktu. Czegoś takiego jeszcze nie wąchałam, a tym bardziej w postaci spray’u do włosów! Pachnie mi intensywnie słodziutkimi winogronami, przypomina mi dzieciństwo, ponieważ kiedyś piłam litrami napój Helleny – Winogronowy, a ten kosmetyk właśnie kojarzy mi się z tym napojem.
- Nie obciąża – W moim przypadku nawet spray’e do włosów mogą mnie obciążyć. Ten tego na szczęście nie zrobił.
- Nie przetłuszcza – Wręcz przeciwnie! Mam wrażenie, że przedłuża świeżość moich włosów, co wydaje mi się dziwne, bo jak może robić to zwykły spray? Jednak po ciągłych obserwacjach stwierdzam, iż tak, przedłuża świeżość włosów. Nie jest jednak tak, że jeśli spryskamy brudne włosy, to nagle zrobią się nam świeże, o nie, w to nie wierzmy. Po prostu kiedy umyjemy naszą głowę i po wyschnięciu kudłów spryskamy je, to wtedy [przynajmniej u mnie ] możemy liczyć na nie mycie włosów o jeden dzień dłużej.
- Utrzymuje włosy – Jest to „Hold Factor” mimo to powiedziałabym, że aż taaaki „hold” nie jest. Ładnie trzyma zrobioną fryzurę, nie ważne co by to nie było [ proste włosy, loki, warkocze, czy inne fikuśne… ], jednak na wietrze sobie nie poradzi. Moja wkurzająca grzywka spryskana nim, dalej majta się na boki jak oszalała.
- Nie przesusza – Co tu dużo pisać, jeśli ktoś ma problemy ze swoimi suchymi włosami, to przy tym spray’u nie musi się o nie bać.
- Długotrwały – Nie utrzymuje się na włosach cały dzień, jeśli chodzi o utrwalenie włosów, jednak daje radę przez 10 godzin spokojnie. Zależy też jaką ilością kosmetyku spryskamy włosy, ja zawsze staram się nakładać produktu jak najmniej.
- Rozpylacz – Tu również ta sama sytuacja, co w poprzednim kosmetyku tej firmy [ mówię tu o nabłyszczaczu Diamond ] Pięknie rozpyla się na włosach w postaci mgiełki, nie ma mowy o jakimś „sikaniu”.

MINUSY:
 - Trzymanie – Tak jak wspominałam w plusach, nie trzyma aż tak mocno, więc może być to mylące dla osób, które szukają naprawdę silnego utrwalenia, któremu niestraszny żaden huragan. Mnie denerwuje zawsze moja grzywka, która na wietrze wykrzywia się we wszystkie strony i niestety ten spray jej nie utrzyma.
 - Cena – 66zł. Hm... Na pewno nie jest niska, ale może warto wydać trochę więcej na coś porządniejszego, szczególnie jeśli ktoś tak jak ja, nie używa lakierów bardzo często.

Podsumowując:
Powiem Wam, że zżyłam się z tym lakierem i trudno mi się będzie z nim rozstać kiedy się skończy. Może kupię drugi, jeżeli tylko nie ogarnie mnie chęć wypróbowania całej reszty. :)
Reasumując jest to godny polecenia lakier do włosów, który utrzyma naszą fryzurę, jednak musimy uważać przy wiatrach. Może jest to minus, za to ma wiele plusów, które u mnie nie spełniają inne lakiery. Przede wszystkim wygląda bardzo naturalnie na włosach, do tego daje nam piękny zapach, utrzymuje wykonaną fryzurę, nie obciąża i nie przetłuszcza, wręcz odświeża – dzięki temu u mnie jak na razie jest numerem 1, z czego bardzo się cieszę.

Buziaki! :*

15 mar 2012

Krótkie włosy? Obecne!

Krótkie włosy? Obecne!
Wczoraj o godzinie 18:30 zostało popełnione przestępstwoNa mojej głowie!
Oto jak się prezentuje :





O włosach opowiem więcej kiedy indziej, jak na razie mogę powiedzieć tyle, że świetnie same się układają, są MEGA wygodne i już wiem, że za nic nie zamieniłabym je na długie włosy. Muszę się jeszcze tylko do nich przyzwyczaić. :)

Podobam Wam się w takim wydaniu?

P.S.: Z całego serducha dziękuje za udzielanie się pod poprzednią notką! Jesteście kochani! :)

Buziaki! :*

12 mar 2012

Skonfundowana w krótkich włosach?

Skonfundowana w krótkich włosach?
Witam, moi kochani!
Od dawna mam ochotę ściąć sobie włosy… na krótko!
I jestem ciekawa Waszego zdania : Czy to dobry pomysł? Czy raczej odpada?
Poczytałam trochę o włosach krótkich, dla kogo się nadają najbardziej i z tego co widzę zaliczam się do takich osób. Taka fryzura optycznie trochę by mnie „podniosła” i wyszczupliła, wyostrzyła rysy twarzy, nadała charakterku, no i najważniejsze – byłaby strasznie wygodna.

Tutaj parę przykładowych fryzur, które wpadły mi w oko :





Posiadaczki krótkich włosów proszę tu szczególnie o odzew – też się wahałyście? Nie żałujecie? 
Buziaki! :*

1 mar 2012

Filmowo blogowo.

Filmowo blogowo.
Cześć kochani! Dzisiaj wszystkiego dowiedzie się z filmiku nagranego specialnie dla Was - blogowiczów. :)


Przepraszam za wszystkie "zacinki" i inne, jednak już dawno nie nagrywałam, mam nadzieję że szybko przyzwyczaję się ponownie. 
Buziaki! :*
Copyright © 2014 Skonfundowana Panna , Blogger